BRIT CARE MINI POUCH

Mokre przekąski

O tym, że Nelka i Kiara to przeogromne żarłoki wspominałam w mediach społecznościowych nieraz. Obie kochają jeść i tak właściwie to smakuje im wszystko. Moje psy jedzą główne posiłki dwa razy dziennie, ale dlatego że uwielbiam je rozpieszczać i nie chcę, aby w ciągu dnia były głodne, chętnie podaję im różne przekąski. Tradycyjnych smaczków na rynku jest bardzo dużo, natomiast kto słyszał o mokrych saszetkach à la rosołek? No właśnie! Jest ich naprawdę niewiele, a taki rodzaj posiłku jest czymś czym pies zajmie się na trochę dłużej, zwłaszcza jeżeli posiadamy matę do serwowania mokrych posiłków lub miskę spowalniającą.

Saszetki BRIT CARE

Firma Brit Care przysłała nam do testów w ramach TOP for DOG mokrą karmę Mini Pouch w 5 różnych smakach. Karma ta jest karmą pełnoporcjową dla psów ras małych i miniaturowych, co oznacza że może być podawana jako jedyny rodzaj pożywienia. My natomiast potraktowaliśmy saszetki jako urozmaicenie diety, czyli jako przekąskę w ciągu dnia. Brit Care Mini Pouch to saszetki zawierające 85g posiłku, więc jest to idealna ilość, aby podać ją całą moim dwóm małym psom jako przysmak. Koszt jednej saszetki na stronie producenta wynosi w momencie pisania recenzji 3,50zł.

Saszetki występują w 5 smakach dla psów dorosłych:
Rabbit&Salmon – królik i łosoś
Salmon&Herring – łosoś i śledź
Chicken&Tuna – kurczak i tuńczyk
Venison – dziczyzna
Lamb – jagnięcina
Nela i Kiara zasmakowały w nich wszystkich, a próbowały 4 smaków. Nie wiem, który przypadł im do gustu najbardziej, dlatego że na wszystkie dosłownie rzucały się tak samo mocno, choć to chyba zapach wersji z jagnięciną przyciągał je najbardziej. Jedynym smakiem, którego nie mogłam im podać to Chicken&Tuna – unikam kurczaka w daniach dla maltańczyka, z kolei sheltie uczulona jest na tuńczyka.

PODAWANIE

KONSYSTENCJA

Konsystencja saszetek jest częściowo płynna i przypomina rosół z kawałkami mięsa. Jest to idealna konsystencja do tego, aby nie martwić się, że nasz pies zadławi się podczas naszej nieobecności, czy obowiązków domowych, zwłaszcza jeśli rozłożymy posiłek na macie do lizania. Mimo tego, że moje psy jedzą dość łapczywie, saszetkami Brit Care Mini Pouch zupełnie się nie krztuszą. 😉 Konsystencja jest płynna i nie tłusta, więc z łatwością można umyć po karmie matę. Również moje obawy o brudzenie się włosów Neli podczas jedzenia były niesłuszne. Spinając Neli włosy gumką na czas jedzenia, nie brudzą się jej uszy, a pyszczek mimo zanużania w karmie bez problemu wycieram po posiłku i nie ma żadnego śladu na jej białych włosach. 🙂

DZIAŁANIE I ZAPACH

Najczęściej serwowałam psom ten posiłek, kiedy przychodzili do nas goście, sprawdziły się u nas jako uspokajacz Kiary. Konieczność wylizywania smakowitej wody spomiędzy wgłębień maty skutecznie odwracała jej uwagę i pomagała obniżyć poziom ekscytacji. Kiara po zjedzeniu posiłku jeszcze przez kilkanaście minut lizała matę oraz podłogę wokół niej. Zapach karmy jest przyjemny, mięsny, nie odrzuca nawet najbardziej wrażliwych osób na zapach w moim otoczeniu, więc spokojnie możemy serwować takie danie, kiedy odwiedzają nas znajomi i rodzina.

UKŁAD POKARMOWY I SKŁAD

Pomimo tego, że moje psy jedzą inną mokrą karmę jako karmę główną, a saszetki Brit Care otrzymują do zjedzenia okazjonalnie, nie zauważyłam żadnych rewolucji żołądkowych. Karma ma jednak jeden minus – to co nie podoba mi się w składzie saszetek to to, iż nie ma wyszczególnionych dokładnie rodzajów mięs – skład karmy dla psów według mnie powinien być rozłożony na czynniki pierwsze. Za sformułowaniem “mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego” może się kryć każdy rodzaj mięsa, również to, na które pies może być uczulony. Informacja na saszetce może wprowadzić kupującego w błąd, gdyż może on stwierdzić, iż większość mięsa znajdującego się w środku to właśnie to wyszczególnione na opakowaniu np. Lamb, podczas gdy jagnięciny w składzie mamy jedynie 8%. Myślę, że gdybym miała wybrać tą karmę jako główną to nie zdecydowałabym się na nią ze względu na niejasny dla mnie skład. Natomiast jeżeli chodzi o przekąskę podawaną okazyjnie – jest to smaczny dla moich psów przysmak, który urozmaica im dietę o płynny posiłek, dlatego też myślę, że nie ma obaw, aby taki im od czasu do czasu podawać. Saszetki sprawdzą się również jako dosmaczenie suchej karmy, więc jeżeli macie pieska, który musi jeść suchą karmę, a nad nią grymasi, to jest to jakieś rozwiązanie. 🙂 Brit Care Mini Pouch są też fajną opcją do zabrania ze sobą na całodzienną wycieczkę czy wypad do znajomych, ponieważ saszetki są małe i lekkie, a pies zamiast jedzenia suchych smaczków będzie mógł zjeść w ciągu dnia dodatkowy mokry posiłek. 🙂

PODSUMOWANIE

Myślę, że warto zainteresować się karmą Brit Care Mini Pouch do urozmaicenia psiej diety, do sprawienia swoim psom przyjemności. Karma ta jako przysmak jest dla moich psów lekkostrawna, aromatyczna i bardzo smakowita, konsystencja jest inna, ciekawa. Saszetka sprawdzi się na wyjeździe jak i jako uspokajacz do lizania. Jeżeli jeszcze nie próbowaliście takiej formy posiłku – warto taki sprawdzić. 🙂

Sklep: Karmy Brit

Facebook: Brit Polska

Instagram: Brit Polska

Dziękujemy za możliwość testów produktów firmy Brit, które odbyły się w ramach plebiscytu TOP for DOG.

Na swoich faworytów głos będzie można oddać na stronie internetowej TOP for DOG.